Świadomość brzemienia

A przemóc zmęczenie nigdy nie było mi łatwo, nie pomagał nawet sen, jeśli naturalnie po wzięciu proszków zasnąłem. Budziłem się rano po takiej nocy równie zmęczony, jak kładłem się spać. Takie nieustanne poczucie zmęczenia powoduje, że poddaje się człowiek zniechęceniu i mało co jest w stanie go poderwać. Nawet wyobraźnia karleje, jakby przymierała, i czasem nie chce się człowiekowi niczego wyobrażać.
Ktoś mógłby mi poradzić, abym wziął dłuższy urlop, gdzieś wyjechał, i to jak najdalej, oderwał się od wszystkiego, zmienił kraj, klimat, może i kontynent, a na pewno oderwałbym się i od siebie. Ale to trzeba umieć odpoczywać. A mnie wszystkie sposoby odpoczywania, jakie się uprawia, jeszcze bardziej męczyły, jakby jakieś ustanowione nie wiadomo przez kogo rytuały czy wręcz trudne do zniesienia obowiązki, o wiele trudniejsze niż codzienna praca, chociażby do nocy. Takie zmęczenie to nie tylko stan fizyczny, jak się sądzi, objaw wyczerpania, to przede wszystkim narastająca w człowieku świadomość brzemienia samego siebie. Kto wie, może to świat staje się z latami taki ciężki dla nas, zwłaszcza gdy sobie zaczynamy uprzytamniać, że przecież nie z własnego wyboru na nim jesteśmy. Jedynie w dzieciństwie mamy tę zdolność wchłaniania świata. Z czasem jednak ta zdolność, można by rzec, przechodzi mutację, jako że świat wokół nas nieustannie olbrzymieje, a nasze możliwości wchłaniania go nie są nieskończone.

Ostatnie rozdanie, Wiesław Myśliwski

Uczta

Rozumny tak ma z tego świata schodzić jak z uczty
Pitagoras

Do zajazdu przybyli...

01180135
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W ubiegłym tygodniu
W tym miesiącu
W ubiegłym miesiącu
Wszystkie wizyty
747
845
2578
1170869
747
30474
1180135

Your IP: 34.239.172.52
2020-04-01 20:53

Odwiedza nas 114 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony