Mit wampiryczny doczekał się w Anglii, Francji i Niemczech wielu opracowań. Ukazano w nich rozmaite aspekty wampiryzmu uznanego za najpotężniejszy mit literacki XX wieku. Aleksander Dumas napisał w swoim Wampirze prorocze słowa: "Dokądkolwiek pójdziemy, będzie szedł za nami". Książka Marii Janion przedstawia drogi, którymi poruszał się wampir w kulturze europejskiej XIX i XX wieku oraz odpowiada na pytanie, jakie elementy mitu wampirycznego najsilniej oddziałały na wyobraźnię mieszkańców Europy. Podjęta przez autorkę próba scalenia rozproszonych wątków kulturowych ujmuje przy tym temat w rozległych rejestrach: od aspektu antropologicznego po historyczny, od folklorystycznego po literacki i filmowy, a także psychologiczny czy - zwłaszcza - psychoanalityczny.Fragment:
ŻEGLUJĄC DO BIZANCJUM
W. B. Yeats
I
To nie jest kraj dla starców, ci, co wiosnę czują
Młodzi czule objęci, ptaki w drzew koronach
Ci, którym czas odchodzić - w pieśniach swoich snują
Obraz mórz pełnych skumbrii i łososi grona.
Lato całe u ryb, zwierząt i ptaków trwa okres zwany rują
Cokolwiek jest poczęte, rodzi się i kona,
w pieśni zmysłów zatraca i już nie pamięta
o intelektu mrocznych, wielkich monumentach.
II
Człek stary, marność przecie, słowa to złowieszcze,
Łachman zdarty na kiju, chyba że się stanie
I dusza klaśnie w ręce, zaśpiewa raz jeszcze,
By ożywić te strzępy, śmiertelne przebranie.
Śpiewu uczyć się nie da, więc w nauki kleszcze
Bierze się własną wielkość i jej dalsze trwanie,
Przeto długom nie zwlekał, przez morza popłynął
I do miasta świętego Bizancjum zawinął.
III
O mędrcy, co się w boskich pławicie płomieniach,
Jak na mozaice ściennej, od złota błyszczącej,
Przybądźcie z wiru głębin, ze świętego tchnienia,
By śpiewu uczyć duszę, tak pieśni łaknącej.
Niech serce moje sczeźnie w ogniu zapomnienia,
a wy umieśćcie je w ciele istoty ginącej.
Wszak me wie, czym jest ono, w całej rozciągłości,
Dla mnie zaś się rozpocznie czas sztucznej wieczności.
IV
Gdy powłokę mą stracę, nie będzie mi dane
Innej istoty ciała na siebie przywdziewać
Prócz tego co przez greckich złotników skowane,
Ich kunszt w złocie i drogich kamieniach opiewać,
By Cesarzowi nie dać usnąć, tuż nad ranem,
Lub na złotej gałęzi siedząc, głośno śpiewać
Mężom i damom z Bizancjum, stojącym tu w rzędzie,
O tym, co było, co mija i co będzie.
przełożył Robert Lipski
Jakże wieli kontrast stanowi ten wiersz wobec utworu Alba autorstwa Larkina.