Sztuka jest wtedy, gdy prawo mówi - nie wolno ci pochować brata, a ty wiesz, że to prawo jest nieludzkie, i się mu sprzeciwiasz. Tam, gdzie jest konflikt racji, gdzie zło ukrywa się pod pozorami prawa, prawdy i dobra, pojawia się miejsce na sztukę. Gdyby matka kochała i niańczyła Edypa, a ten wyrósł na mądrego i dobrego mężczyznę, żadna sztuka by o nim nie powstała, najwyżej sentymentalny gniot. Sztuka zajmuje się złem, a jeśli pokazuje dobro, to tylko jako wyspę na morzu zła....

Nie i tak. Adam Ferency w rozmowie z Mają Jaszewską
Wyd. Editio, 2017

***
"Bez Tytułu", aut. Paweł Danowski
olej na płótnie, 70x50cm