Share


Pomnij na Stwórcę twego
w dniach twojej młodości,
nim złe dni nadejdą i nastaną lata,
kiedy będziesz mówił:
nie cieszą one mnie. (...)
Kiedy zamknięta będzie brama od ulicy
i nie słychać głosu żaren,
a wstaje się na głos ptaka,
kiedy córki pieśni umilkną.
I strach wejść na górę,
a na równej drodze serce będzie się trwożyć.
I zakwitnie drzewo migdałowe,
i świerszcze polne ociężeją,
i moc swoją utracą kapary,
bo człowiek teraz idzie
do swego wiecznego domu
i krążą po rynku żałobnicy.
Aż przerwie się srebrny sznur
i stłucze się lampa złota,
i rozbije się dzban u źródła,
i pęknie koło u studni.
I wróci proch do ziemi, tak jak był,
i wróci duch do Boga, który go dał.

Z Księgi Koheleta tłumaczył: Czesław Miłosz

Kohelet rabbah manuscript