Mariusz Wilk, ZL Nr 118

„Ciągle mam wątpliwości – ta dawna twarda rzeczywistość nie była wcale taka świetna. Miała swoje cholernie ujemne strony, ale to były inne ujemne strony niż dziś.
Jak byłem smarkaczem, zaczytywałem się Sartre’em. On powiadał, że trzeba ułożyć sobie projekt życia, a do projektu dołączyć zespół recept. A potem realizować receptę po recepcie. Niech pani to powie dzisiejszym studentom, a będą się śmiali w kułak. Projekt na życie? Niejeden z nich byłby szczęśliwy, gdyby miał projekt na przyszły rok.
Wie pani, jaka jest moja jedyna pewność? Że niepewność jest jedyną pewnością. Ja w to naprawdę wierzę. Jak się patrzy na ten świat, taki rozsypany, rozmamłany, egocentryczny, tak to wygląda”.
Zygmunt Bauman
Za dzielność najwyższej miary uchodziło w oczach starożytnych pogardzanie śmiercią - za największą marność lękanie się jej. Ale jest to prawdziwe zawsze - również dziś - dla każdego ludzkiego życia, o którym warto mówić. A skoro jest prawdziwe także to, że człowiek powinien umieć chrieć dla siebie czegoś więcej niż tylko samego cielesnego bytowania, to chociażby dlatego sam jest czymś więcej (lub może być, co tyle samo znaczy) niż tylko jednostką dzielącą wspólnie z innymi los szczególnego gatunku zwierząt (XLVII, 31).
Notatki, Nicola Chiaromonte
Fundacja Terytoria Książki, Gdańsk 2015
Odwiedza nas 104 gości oraz 0 użytkowników.