Czuwający
Podobnie nazwiemy przyjemnym to życie, którego istnienie jest przyjemne dla żyjących; ale nie wszyscy, którzy żyją, cieszą się z przyjemnego życia, lecz tylko ci, dla których samo życie jest przyjemne i którzy cieszą się z przyjemności, jaką daje życie.
Z tej racji przyznajemy życie raczej człowiekowi czuwającemu niż śpiącemu, myślącemu raczej niż bezmyślnemu i powiemy, że przyjemność życia jest przyjemnością płynącą z ćwiczenia duszy; to jest bowiem prawdziwe życie.
Arystoteles, Zachęta do filozofii (Proteptikos)
Gdy ład pluralizmu zamiera - zamierają wraz z nim reguły i kryteria normalnej egzystencji
Powiadamy nieraz, że powinnością intelektualisty jest „dawać świadectwo wartościom”. I powiadamy też, że realizm, skuteczność, winny wyznaczać kształt wszelkich publicznych poczynań. Najpewniej oba te postulaty są słuszne. Wszelako formułując je łącznie, beztrosko zdajemy się zapominać, że ta życiowa strategia „złotego środka” pozwala na harmonijną egzystencję tam tylko, gdzie funkcjonują demokratyczne normy współżycia, gdzie pluralizm i zasada dialogu są naturalnym środowiskiem ludzkich słów i gestów. Istota totalitaryzmu polega na dewastacji tego naturalnego środowiska. Gdy ład pluralizmu zamiera - zamierają wraz z nim reguły i kryteria normalnej egzystencji. Kto żyje po staremu i nie przyjmuje - lub też udaje, że nie przyjmuje - zaistniałej zmiany do wiadomości, kto chce w totalitarnym systemie żyć według reguł uformowanych przez ład demokratycznego pluralizmu, ten jest albo świętym gotowym do męczeństwa, albo zakłamanym konformistą gotowym do zdrady. Jest świętym, gdy wypowiada głośno słowa, których naturalną konsekwencją jest obóz koncentracyjny; jest serwilistą, gdy dokonując gestów z pozoru apolitycznych, zgłasza akces do totalitarnych instytucji.
Adam Michnik w eseju „Don Kichot i wyzwiska”
[Więzienie karne, Barczewo, styczeń 1986]
Znalezione w: Polskie pytania, Adam Michnik; Wyd. Agora, Warszawa, 2009