Pragnienie
Pomyśl no - powiada Sokrates - czy tylko „może”, czy też raczej musi tak być, że się pragnie tego, czego się nie ma, a gdzie nie ma braku, tam i pragnienia nie ma. Bo mnie się ciągle zdaje, mój Agatonie, że tak już musi być. A tobie jak?
***
- Więc i w tym wypadku, i w każdym innym, kto tylko pragnie, ten zawsze pragnie tego, co jeszcze nie istnieje, czego jeszcze nie ma, czego nie posiada, pragnie być takim, jakim jeszcze nie jest, pragnie tego, czego mu brak; taki, mniej więcej, jest przedmiot każdego pragnienia, miłości?
Uczta, Platon
Prowincja
I oto życie prowincjonalne ofiarowuje ci wszystkie swoje tanie materialne wygody, swoją gnuśność, swoje plotki, swoją nietrudną i niewybredną rozpustę… A to wszystko jest tak prosto, tak łatwo osiągalne. Zaczyna ci się snadnie wydawać, że jesteś czymś w rodzaju bajkowego paszy, że wystarczy, byś czegoś zapragnął, a wszystko się ziści… Niekiedy, co prawda, nawiedza cię mimochodem myśl, że i twoje pragnienia stały się jak gdyby bardziej ograniczone, i twój widnokrąg umysłowy się zacieśnił, że się łatwiej, taniej godzisz i zaspokajasz i że w ogóle odbywa się w tobie coś przykrego, niepożądanego, coś, co chwilami zalewa ci twarz rumieńcem. Ale stopniowo i ta dokuczliwa myśl zaczyna cię trapić coraz rzadziej, owszem, sam śpieszysz ją odpędzić jak natrętnego komara i dobrowolnie, ku całkowitemu swemu zadowoleniu, toniesz, niby w piernacie, w bajorze prowincjonalnego życia, którego powierzchnia jest tak zielona, że z daleka można ją wziąć ostatecznie za bujną łąkę.
Szkice gubernialne, M. Sałtykow-Szczedrin