Polacy wczoraj przyjechali, dali się zobaczyć, dotknąć. Młodsi ode mnie. Do kraju nie ma powrotu, jeżeli chciałbym wrócić do tego, co dla mnie jest krajem, było krajem. Albo inaczej mówiąc: Polska coraz mniej jest Polską dla mnie, czyli moją przeszłością, co nie przeszkadza, że jeszcze bardzo dużo jej zostało. Słusznie podobno Gombrowicz powiedział, że z ojczyzną nie ma żartów, bo ojczyzna jest naszą fizycznością, naszym ciałem. Możność więc pozostawania z dala od ojczyzny w jakiej takiej równowadze zależy od tego, jak bardzo nie jesteśmy wyłącznie ciałem, jak bardzo duch nasz krzepki. Co znajduje potwierdzenie w doświadczeniu, że im prymitywniejsi ludzie, tym trudniej im z dala od Polski. Kto jednak może żyć całkiem bez ciała?
07.03.1966
Dziennik tom 1 (1962-1969), Sławomir Mrożek
