I cóż zdobędę, gdy osiągnę tyle? Sen, tchnienie szału, które wyszumiało. Któż tydzień płacze, by móc śmiać się chwilę, lub wieczność sprzeda za igraszkę małą?
W. Shakespeare

I cóż zdobędę, gdy osiągnę tyle? Sen, tchnienie szału, które wyszumiało. Któż tydzień płacze, by móc śmiać się chwilę, lub wieczność sprzeda za igraszkę małą?
W. Shakespeare
- Cóż znowu, Sokratesie? - powiada Agaton - przecież nie przypuszczasz, żebym miał tak pełną głowę tego teatru i nie wiedział, że myślący człowiek przecież się więcej powinien bać kilku mądrych ludzi aniżeli tamtego tłumu durniów.
Uczta, Platon
Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.