Stanisław Lem: Kto ryczy najgłośniej, a kto powinien?
Piśmiennictwo, od swoich narodzin, miało jednego jakoby wroga, którym jest ograniczenie myśli wypowiadanej. Okazuje się jednak, że wolność słowa bywa dla myśli środkiem bardziej zabójczym; zakazane myśli mogą krążyć potajemnie, ale co zrobić tam, gdzie doniosły fakt ginie w powodzi falsyfikatów, a głos prawdy zagłuszony zostaje niesamowitą wrzawą i chociaż swobodnie się rozlega, nie może być dosłyszany, albowiem techniki informacyjne doprowadziły, jak dotąd, jedynie do sytuacji, w której najlepiej odbierać można tego, kto ryczy najgłośniej, choćby i najnieprawdziwiej?
Stanisław Lem, Głos Pana
To, co w nas wzeszło
Bóg wziął ziarno z innych światów i wsiał je na tej ziemi, i wypiastował swój ogród, a wzeszło w nim wszystko, co mogło wzejść, ale to, co wypiastowane, żyje i życie zawdzięcza jedynie poczuciu swej więzi z tajemnicą innych światów; jeśli poczucie to w nas słabnie lub gaśnie, umiera też to, co w nas wzeszło.
Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow