Podmiot czy orzeczenie
Ptak leci. Jednocześnie zaszczekał pies.
Zamiast powiedzieć: „Ptak lata, pies szczeka” powiedziałem naumyślnie: „Lata pies, ptak szczeka”.
Co jest w tych zdaniach mocniejsze - podmiot czy orzeczenie? Czy w „lata pies” raczej „lata” jest nie na miejscu, czy „pies”? A także: czy można by napisać coś opartego na takim perwersyjnym kojarzeniu pojęć, na rozpuście języka?
Dziennik 1959-1969, Witold Gombrowicz
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013
Odwaga filozoficzna
Myślę, że jest to po prostu zdolnośc doprowadzenia własnej myśli do ostatecznych konsekwencji bez szukania wykrętów. Tyle tylko można by powiedzieć. Wielcy filozofowie na ogół tacy są, że prą w pewnym kierunku, nie obawiając się, iż może to być poczytane za szaleństwo. Chcą być konsekwentni bezwzględnie, chcą wyczerpać wszystko, co może się mieścić w ich podstawowych założeniach. Ja to cenię, wiedząc, że czasami to prowadzi do obłędu.
Leszek KołakowskiCzas ciekawy, czas niespokojny, cz. II.Z Leszkiem Kołakowskim rozmawiał Zbigniew Mentzel