baltyk2013

Tego zimowego poranka
obudził mnie zapach morza
i zanuciłem pieśń dla nicości
bo nicość przyszła po mnie

Śniłem, że jadę konno
pędzę wzdłuż pustej plaży
galopowaliśmy bez końca
aż nikt nas nie mógł zobaczyć.

Minęliśmy latarnię morską
porzuconą w wydmach
i zatrzymaliśmy się przy stajni
przy małej stajence w ruinie.

Tego zimowego poranka
obudził mnie zapach morza
wtedy powstała pieśń dla nicości
bo nicość przyszła do mnie.

Dotarliśmy do kresu, do krawędzi
nigdzie, nad brzegiem morza
z wszystkiego czym kiedyś chciałem być
tylko koń mi pozostał.

Do zobaczenia nic więcej już nie było
chcieliśmy odpocząć, gdzieś głęboko
dlatego na cmentarz
zawiodły nas nasze kroki.

Tego zimowego poranka
obudził mnie zapach morza
i zaśpiewałem pieśń dla nicości
bo nicość przyszła do mnie.


Pieśń trubadura, Edward Hirsch
Zeszyty Literackie Nr 123