Uroki doczesności…
Oczywiście, możemy, a nawet musimy odmówić światu doczesnemu wszelkiej wartości realnej, redukując go do nicości w obliczu bytu nieskończonego. Przez to samo wszakże, ani nie wyskoczymy ze skończonego swojego ciała, ani rozumu swego nie uzdolnimy do tego, by z nieskończonością się oswoił, ani wreszcie nie zabijemy namiętności, które, choć poskromione, podsycają w nas nieustannie tęsknotę za urokami doczesności. (…) I nie jest to – niepodobna przesadzić w podkreślaniu tej okoliczności – opozycja dobra i zła, ale współistnienie dwóch światów, które właśnie współistnieć nie mogą, skończonego i nieskończonego, obcych sobie bez reszty, a jednak w zagadkowy sposób pochłaniających jedną i tę samą ludzką istotę.
Leszek Kołakowski, Banał Pascala
O domaganiu się wszystkiego
Jest przecież rzeczą śmieszną domagać się od wszystkiego korzyści poza rzeczą samą i pytać "jaka z tego dla nas korzyść" i "jaki pożytek"? Bo zaiste, jak twierdzimy, ten, kto pyta o to, nie jest bynajmniej podobny do tego, kto zna piękno i dobro, albo kto odróżnia przyczynę od współprzyczyny.
Arystoteles, Zachęta do filozofii (Proteptikos)