W tym czasie całkowitego odwrócenia wszelkich pojęć słuszności, morale i etyki trudno jest znaleźć oparcie tym, którzy nie zdążyli jeszcze ustabilizować swojego stosunku do istnienia – młodym ludziom. Pod presją przymusowego milczenia, samotny w niepokoju o swoje najbliższe otoczenie, każdy pragnie już tylko ukryć się w swojej skorupie. Wielkie wydarzenia wokół nas, zamiast poszerzyć horyzont, ścisnęły go do jałowej zapiekłości, ludzie uczepili się kurczowo frazeologii nacjonalizmu idącego w złą stronę, uczepili się haseł, granice stają się coraz mniej elastyczne, brakuje logiki. W chaosie monologów jakikolwiek kontakt w narodzie, już wcześniej cichym i upartym, staje się niemożliwy. Ludzie albo krzyczą i kłócą się, albo nie odzywają się wcale. – Wybrałam milczenie.

TOVE JANSON

 

 

 

 

 

 

 

 

Znalezione w: Tove Janson: mama muminków pióra Boel Westin