• Strona startowa
  • Konteksty
  • Teatr
  • Kontynent Miłosz
  • Biografia symboliczna
  • Radio Nowy Świat
  • O mnie

Dziękuję by Mateusz Damięcki

Szczegóły
Utworzono: 07 maj 2020

  • Tęgo gram, tęgo gram

Najnowsze wpisy

  • Do Leukonoe
  • Dreptanie w cieniu
  • Rauha
  • A jeżeli znajdę tylko światło księżyca?
  • Klasztor w Valdemosie
  • Naśladowane, a doświadczone
  • Koncert f-moll
  • Niespodziewany koncert
  • Ośmioletni Chopin
  • Prospero fortepianu
  • Za mało
  • Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki
  • Najdłużej...
  • Odbić jak najwięcej kosmosu
  • Do granic
  • Bastion gwiazd
  • Obserwuj płynącą wodę
  • Zemsta książek
  • Życie
  • Czterdziestoletni mężczyzna żyje z tym rozczarowaniem

Obojętność

Skądże w nas ta obojętność, ta nieledwie pobłażliwość dla takich spraw, dla takich znaków czasu, wróżących nam przyszłość nie do pozazdroszczenia? Czy przyczyna tkwi w naszym cynizmie, w przedwczesnym osłabieniu umysłu i wyobraźni naszego tak jeszcze młodego, a już zgrzybiałego społeczeństwa? Czy w wytrąconych z posad naszych normach moralnych, czy też zgoła w kompletnym wreszcie braku tych norm?

Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow

Akropol

Akropol, jaki miałem przed oczami, sprowadzony do szkieletu, odarty z ciała, był dla mnie zarówno dziełem woli, ładu, jak i chaosu, artystów i historii, Peryklesa i Morosiniego, Iktinosa i grabieżców. I dotykając wzrokiem jego ran i okaleczeń, doznawałem uczucia, w którym podziw mieszał się z litością.
Jeśli czerpałem osobliwe uczucie szczęścia zagrożonych, to wypływało ono chyba z uświadomienia sobie tego niezwykłego faktu, że „udało mi się jeszcze zdążyć”, zanim on i ja podzielimy los wszystkich tworów ludzkich na ciemnym przylądku czasu, przed niewiadomą przyszłością.

Labirynt nad morzem, Zbigniew Herbert

Odwiedza nas 189 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Copyright © 2021 W stronę zmierzchu. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Początek strony