
Pomyśl no - powiada Sokrates - czy tylko „może”, czy też raczej musi tak być, że się pragnie tego, czego się nie ma, a gdzie nie ma braku, tam i pragnienia nie ma. Bo mnie się ciągle zdaje, mój Agatonie, że tak już musi być. A tobie jak?
***
- Więc i w tym wypadku, i w każdym innym, kto tylko pragnie, ten zawsze pragnie tego, co jeszcze nie istnieje, czego jeszcze nie ma, czego nie posiada, pragnie być takim, jakim jeszcze nie jest, pragnie tego, czego mu brak; taki, mniej więcej, jest przedmiot każdego pragnienia, miłości?
Uczta, Platon
Dziś jednak, po latach, gdy rozumiem już słowo Bayreuth, przestaję rozumieć resztę napisu: „moja pierwsza podróż”. Nie same słowa, oczywiście, są niezrozumiałe; ale ten wyraz szczęścia w oczach mojej matki napełnia mnie przestrachem i chciałbym jej powiedzieć, że właśnie pierwsza podróż jest fatalna, że od niej rozpoczyna się klęska. Nigdy bowiem nie bywamy syci podróży, wciąż staramy się ją przedłużać, powtarzać, w nadziei, że jej uroki przesłonią nam prawdziwy obraz świata. Ale nadzieja ta jest złudna i z każdej podróży przywozi się serce coraz bardziej puste i coraz bardziej opuszczone kąciki ust lękających się jeszcze wypowiedzieć słowo: „klęska”.
Paweł Hertz, Sedan
Odwiedza nas 61 gości oraz 0 użytkowników.