Wstęga Möbiusa
Niegdyś pisałem, że dziennik to forma kontemplacji czasu, która zdaniem Simone Weil jest kluczem do ludzkiego życia, ale musiało upłynąć kilka lat (zawartych w trzech tomach Dziennika północnego), abym tę myśl przyswoił. Nie oznacza to wcale, że znalazłem klucz do ludzkiego życia. Na odwrót, doszło do mnie, że żadnego klucza nie ma, kontemplacja czasu trwa bez końca (a raczej kończy się razem z życiem…) i dlatego nie może być doń kluczem. Może być co najwyżej sposobem życia.
Mariusz Wilk, ZL Nr 118
Dowód
Glissant domaga się prawa do nieprzejrzystości również w najbardziej autentycznych i intensywnych więziach uczuciowych i przyjacielskich, w namiętności do ukochanej osoby. „Nie jest dla mnie czymś koniecznym <<rozumieć>> innego, żeby czuć się z nim solidarnym, żeby budować razem z nim, żeby kochać to, co robi”. W miłości może to być trudniejsze, bo miłość żąda całkowitego oddania i odbiera wszelki dystans jako bolesny, jako przejaw obcości i dowód na samotność.
Pochwała nieprzejrzystości, Claudio Magris
w: Zeszyty Literackie Nr 119