Dzień na wydeptanej drodze lat Samuela Becketta
Nie ma ucieczki od godzin i dni. Ani od ?jutra? i ?wczoraj?. Nie ma ucieczki od ?wczoraj?, bo ?wczoraj? nas odmieniło albo zostało przez nas zmienione. Kolor chwili nie ma tutaj znaczenia. Dokonała się zmiana. ?Wczoraj? nie jest kamieniem milowym, który się minęło, ale kamykiem - dniem na wydeptanej drodze lat; jest nieodwracalnie naszą cząstką - czymś, co w nas tkwi; co ciąży i przytłacza. Po ?wczoraj? nie jesteśmy zaledwie bardziej znużeni; jesteśmy po prostu inni niż przed tym kataklizmem. Przy czym ?kataklizmem? jest sam dzień, bez względu na to, co się w nim wydarzyło.
Samuel Beckett
Termodynamika życiowej destrukcji wg Lema
Pęd do destrukcji daje się wywieść wprost z termodynamiki. Życie jest oszustwem, próbą malwersacji, usiłowaniem obejścia praw, skądinąd nieuchronnych i nieubłaganych; izolowane od reszty świata, natychmiast wchodzi na drogę rozpadu, ta równia pochyła prowadzi do stanu normalnego materii, trwałej równowagi, która oznacza śmierć. Aby trwać, musi się żywić porządkiem, a ponieważ - wysoko uorganizowanego - nie ma go nigdzie poza życiem, skazane jest na samopożeranie się; trzeba niszczyć, aby żyć, karmić się ładem, który o tyle jest pokarmem, o ile pozwala się zrujnować. Nie etyka, lecz fizyka ustala taką prawidłowość.
Stanisław Lem, Głos Pana