Szczęście i rozpacz
Szczęście stało się dziś obowiązkiem. Ludzie smutni czy melancholijni postrzegani są jako nieudacznicy. Tymczasem w życiu jednostki i w życiu zbiorowości dzieją się rzeczy bolesne, przerażające, okropne. I może warto się z nimi zmierzyć inaczej niż przez optymistyczne machnięcie ręką? Mamy prawo do rozpaczy. Rozpacz bywa sensowna. Jest przyznaniem, że życie nie jest sprawiedliwe i czasem musimy przegrać. A wtedy potrzebujemy innych ludzi, którzy z nami tę rozpacz podzielą.
Agnieszka Graff
Odczytywanie wszechświata
Człowiek nie uczestniczył w dziele stworzenia. Jego zadanie polega na odczytywaniu wszechświata, co daje mu prawo (a może jest to tylko uroszczenie) do nadawania imion - łańcuchom górskim, atomom, mgławicom, oceanom. One same obywają się i bez tego znakomicie. Tylko człowiek przykuty jest do imienia i nazwiska, kiedy to zostaje wpisany do księgi parafialnej, aby potem mógł otrzymywać złe lub dobre świadectwa, służyć w artylerii czy też w piechocie, założyć rodzinę, kupić dom, wstąpić do partii Czarnego Pająka lub Czerwonej Lilii, prowadzić nieubłaganą, podstępną walkę z urzędem podatkowym, a w końcu sporządzić testament i oddać parę niepotrzebnych mu już sylab cmentarnym kamieniarzom.
Mistrz z Delft, Zbigniew Herbert