Amalgamat kultury wg Lema
W dziejach pojawiali się niezliczoną ilość razy myśliciele, którzy sądzili, że naprawdę można wyjść w poznawaniu od zera i uczyniwszy z umysłu niezapisaną kartę, zapełnić ją jedynym koniecznym porządkiem. Fikcja ta była motorem zdumiewających wysiłków. A przecież taki zabieg jest nie do przeprowadzenia. Niepodobna rozpocząć czegokolwiek bez przyjęcia założeń, przy czym to, czy uświadamiamy sobie taki akt, w niczym nie umniejsza jego realności. Założenia te tkwią już w samej biologicznej konstytucji człowieka, jak również w amalgamacie kultury, która jest członem wpasowanym pomiędzy organizmy i środowisko, a daje się urzeczywistnić, ponieważ czynności, jakie trzeba podjąć, aby przeżyć, środowisko nie ujednoznacznia, lecz pozostawia organizmom szczelinę swobody wyboru, dostatecznie przestronną dla pomieszczenia tysięcy możliwych kultur.
Stanisław Lem, Głos Pana
I za tysiąc lat
Wtedy ludzie będą latali balonami, zmieni się krój marynarek, może odnajdą szósty zmysł i nawet go rozwiną, ale życie będzie wciąż takie samo: trudne, pełne tajemnic, szczęśliwe. I za tysiąc lat człowiek też będzie wzdychał: „Ach, jak ciężko żyć” - a jednak tak samo jak dziś będzie się bał, będzie nienawidził śmierci.
Antoni Czechow, Trzy siostry