Share


Podróżowanie w kosmos się zaczyna
zwyczajnie: rankiem znajdujesz w gazecie
wiadomość, że prezydent w nocy wreszcie
podpisał prawo i że już za chwilę
rozpocznie się dla ciebie odliczanie:
najpierw kilka donosów, dwa wezwania

w celu złożenia wyjaśnień, rutyna.
Potem kolejne, do zwolnienia z pracy.
Podwyżka opłat i nieznani sprawcy
niszczą samochód, mażą drzwi. Ta mina
sąsiada, gdy przyjdą. Nawet nie zdążysz
powiedzieć dzieciom, że to podróż w kosmos.

Tomasz Różycki

Znalezione w: Zeszyty Literackie Nr 141, wiosna 2018
Na zdjęciu: Czarny Piątek w stolicy, 23.03.2018 (fot. OKO.press)