
Chwilą, w której następuje przejście od świata zmienności i naszego zmiennego doń zaufania do świata trwałego i trwałej wizji (jaka po Grekach już nigdy się nie pojawiła), jest chwila uświadomienia sobie, że człowiek od zdarzeń, a świat myśli i uczuć od świata faktów są nieodwracalnie oddzieleni.
Jest to równoznaczne z osiągnięciem poczucia prawdziwie religijnego, poczucia, że świat (i my w świecie, my jako jego część) podlega prawu w ostatecznym rachunku nieprzeniknionemu, a nieprzeniknionemu w gruncie rzeczy dlatego, że jest to prawo w pełni obiektywne i niewzruszone, bardziej obiektywne niż wszelkie prawa naukowe.
Na tej małej wyspie, jaką jest świadoma i rozważająca część człowieka, znajduje swoje miejsce dążność do harmonii i spójności, a wraz z nią zdolność do stworzenia sobie ich pozoru i poświęcenia się - czy to w miłości, czy w sztuce, w świętości, w bohaterstwie (XIII, 19).
Notatki, Nicola Chiaromonte
Fundacja Terytoria Książki, Gdańsk 2015
***
Często spotykanym elementem krajobrazu temerskiej wsi są przydrożne kapliczki Melitele, bogini plonów, płodności i domowego ogniska. Wyciosane z drewna proste posągi przedstawiają boginię w jej trzech postaciach: Matki, Dziewicy i Staruchy. Wokół nich lokalna ludność składa drobne, dziękczynne ofiary z jadła i napoju, zapala niewielkie świece i kaganki. W Velen jednak rosnącą popularnością cieszy się kult Pań Lasu, czego dowodem są niewielkie kapliczki, jakie napotkać można, podróżując leśnymi traktami. Stojące w nich wyciosane z drewna rzeźby przedstawiają groźnie wyglądającą starą kobietę o obwisłych piersiach i otwartych ustach pełnych krzywych zębów. Popiersie posągu zbryzgane jest często krwią, zakrzepłą lub całkiem świeżą. Zarówno kult Melitele, jak i Pań Lasu wywodzi się z bardzo dawnych czasów, dlatego pracując nad wyglądem poświęconych ini kapliczek, staraliśmy się, by wyglądały nieco archaicznie. Grubo ciosane, drewniane posągi nawiązują do przedstawień starosłowiańskich bóstw.
