Jeśli, jak pan powiada: oddychać znaczy sądzić,
nie ma już odwrotu. To nieodwołalne.
Poskładać się z materii, z drobin kosmosu
niech będzie, że na chwilę. Trzeba teraz nadać
imię, numer, pokój i kolejno oblicz
przynajmniej trzy: jedno mają zwierzęta.

W wynajęte ciało oblec duszę, nazywać:
to kwiat, deszcz, słońce, kundel, sadza, miłość.
Od święta do każdej chwili, którą poprzedza
myśl, że coś jest jeszcze, co nie ma imienia.
Tyle razy pan mówił: oddychać znaczy sądzić
- nic nie ma znaczenia, lecz nazwę; przez chwilę.

Krzysztof Joniak

08.04.2016

fot. Jacek Różycki

Norwegia, fot. Jacek Różycki