Ajas u Sofoklesa, kiedy już podjął decyzję, że odbierze sobie życie, mówi do Tekmesy, która chce go od tego odwieść: „Czyż nie wiesz, że względy / Już wobec bogów mnie żadne nie wiążą?”

Śmierć jest złem skrajnym i całkowicie uwalnia od wszelkich związków. Bogowie mają władzę tylko nad żywymi, nad życiem, w królestwie światła, a królestwo cienia, zaświaty, wymykają się im, to znaczy wymyka im się ostateczne Bycie rzeczy. W tym sensie także Bogowie, jak i ludzie, są „marą cienia” - są snami tego „daremnego cienia”, jakim jest człowiek. Bardzo ograniczona wobec tego jest ich władza: ograniczona do ciała, do życia, do królestwa natury, do rejonów przyjemności i udręki, radości i cierpienia. Nad tym wszystkim, co ma znaczenie dla człowieka jeszcze „nieprzebudzo-nego” i „nieświadomego”, roztaczają zatem władzę Bogowie (XX, 18).

Notatki, Nicola Chiaromonte
Fundacja Terytoria Książki, Gdańsk 2015