• Strona startowa
  • Konteksty
  • Teatr
  • Kontynent Miłosz
  • Biografia symboliczna
  • Radio Nowy Świat
  • O mnie

Poezja śpiewana - Czesław Miłosz, "Który skrzywdziłeś..."

 
  • Heraklit z Efezu: Jest rozkoszą dla duszy stać się mokrą
  • Czesław Miłosz czyta wiersz "Mittelbergheim"
  • To umysł otwiera nas na dobro i piękno
  • „Pomógł mi emigrować/ w sposób dosyć drański,/ Wojewoda tamtejszy, nazwiskiem Bociański”
  • Głód nieznany tym ludziom...

Najnowsze wpisy

  • Do Leukonoe
  • Dreptanie w cieniu
  • Rauha
  • A jeżeli znajdę tylko światło księżyca?
  • Klasztor w Valdemosie
  • Naśladowane, a doświadczone
  • Koncert f-moll
  • Niespodziewany koncert
  • Ośmioletni Chopin
  • Prospero fortepianu
  • Za mało
  • Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki
  • Najdłużej...
  • Odbić jak najwięcej kosmosu
  • Do granic
  • Bastion gwiazd
  • Obserwuj płynącą wodę
  • Zemsta książek
  • Życie
  • Czterdziestoletni mężczyzna żyje z tym rozczarowaniem

Wielkopomność

Historia każdej jednostki, historia każdej wspólnoty i historia całego świata nie biegnie mianowicie po łuku, coraz mocniej i piękniej napiętym, ale po torze, który osiągnąwszy południk, zapada w ciemność. Wiedza o znikaniu w mroku wiąże się dla Browne’a nierozerwalnie z wiarą, że w dniu zmartwychwstania, kiedy, jak w teatrze, dopełnią się ostatnie rewolucje, aktorzy raz jeszcze, wszyscy pojawią się na scenie, to complete and make up the catastrophe of this great piece. Lekarz, który widzi, jak w ciałach powstają i szaleją choroby, lepiej pojmuje śmiertelność niż rozkwit życia. Cudem wydaje mu się, że możemy przetrzymać choć jeden dzień. Na opium upływającego czasu, pisze, nie ma lekarstwa. Zimowe słońce pokazuje, jak szybko światło gaśnie w popiele, jak szybko ogarnia nas noc. Godzina po godzinie dopisuje się do rachunku. Nawet sam czas się starzeje. Piramidy, łuki triumfalne i obeliski są kolumnami z topniejącego lodu. Nawet ci, którym przypadło miejsce pośród konstelacji nieba, nie zdołali na zawsze zachować sławy. Nemrod zginął w Orionie, Ozyrys w Psiej Gwieździe. Największe rody przetrwały ledwie trzy razy dłużej niż dąb. Własne imię położone na jakimś dziele nie zapewnia wielkopomności, bo kto wie, czy właśnie najlepsi nie zniknęli bez śladu. Mak wschodzi wszędzie, a jeżeli w letni dzień żałość spada na nas z Nienacka niczym śnieg, chcemy już tylko być zapomniani.

W.G. Sebald, Pierścienie Saturna

Słowo

Słowo jest czynu testamentem. Bo czego się nie może czynem dopiąć, to się w słowie testuje, przekazuje; takie tylko słowa są potrzebne i takie tylko zmartwychwstają czynem, wszelkie inne są mniej lub więcej uczoną frazeologią.

Promethidion, Cyprian Kamil Norwid

Odwiedza nas 70 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Copyright © 2021 W stronę zmierzchu. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Początek strony