
Ostatnie dni były parafrazą tytułu filmu. Odeszły trzy ważne dla mnie osoby, czwarta miała ślub oraz wesele. Każda z tych osób odbyła swoją podróż w kierunku jednej wielkiej nieznanej. Jako ostatni, odszedł mój profesor ze szkoły średniej, u którego miałem przyjemność pobierać naukę literatury. Dzisiaj oddali go Ziemi. Biorąc pod uwagę ostatnie kilka lat jego życia, śmiem twierdzić, że wszędzie mu będzie lepiej, niż po tej stronie.
MIEJSCE NA KLEPSYDRY |
Więcej czasu i myśli o istocie trwania. Błędnie myślałem, że nie zaskoczy mnie nic w świecie popkultury. A jednak, poniżej zaczątek czegoś dobrego. Kolejne pokolenie, myślami i stylem bycia chyba mi już odległe, lecz jest tam to coś, co skłania mnie ku głębszej refleksji. Ostatnio, po wiosennym i początkowo - letnim rozedrganiu, czas na wyciszenie ciała, lecz nie myśli. Trochę się tego boję, lecz jak to się mówi: bierz człowiecze na klatę wszystko to, co los daje. Miała być cisza, a zrobiło się niepokojąco muzycznie. Rozpoczęte, czekające na dokończenie dwa teksty do publikacji, jedna lektura druzgocząca spokój. Wiem, życie uzależnia. Zwłaszcza, gdy jest wieczne.
Dziecku zapatrzonemu w mapy i ryciny
Ziemia zdaje się wielka jak jegio pragnienia.
Ach, jakże w swietle lampy ten świat jest olbrzymi!
Jakże mały wydaje się w oczach wspomnienia!
Pewnego dnia ruszamy z rozpaloną głową,
Z sercem ciężkim od uraz i pożądliwości,
Ruszamy, by kołysać w rytmie fal miarowo
Własną swą nieskończoność na morzach skończoności.
Fragment wiersza Podróż Charlesa Baudelaire'a
W dziejach pojawiali się niezliczoną ilość razy myśliciele, którzy sądzili, że naprawdę można wyjść w poznawaniu od zera i uczyniwszy z umysłu niezapisaną kartę, zapełnić ją jedynym koniecznym porządkiem. Fikcja ta była motorem zdumiewających wysiłków. A przecież taki zabieg jest nie do przeprowadzenia. Niepodobna rozpocząć czegokolwiek bez przyjęcia założeń, przy czym to, czy uświadamiamy sobie taki akt, w niczym nie umniejsza jego realności. Założenia te tkwią już w samej biologicznej konstytucji człowieka, jak również w amalgamacie kultury, która jest członem wpasowanym pomiędzy organizmy i środowisko, a daje się urzeczywistnić, ponieważ czynności, jakie trzeba podjąć, aby przeżyć, środowisko nie ujednoznacznia, lecz pozostawia organizmom szczelinę swobody wyboru, dostatecznie przestronną dla pomieszczenia tysięcy możliwych kultur.
Stanisław Lem, Głos Pana
Odwiedza nas 82 gości oraz 0 użytkowników.