
Ciemność i światło dzielą między siebie bieg czasu, a zapomnienie niszczy pamięć i znaczną część naszego istnienia; ledwie pamiętamy o minionym szczęściu i nawet najbardziej dotkliwe udręki pozostawiają w nas jedynie wątły ślad. Wobec ostateczności rozum zawodzi, a rozpacz niszczy nas lub samą siebie. Tylko w bajkach można skamienieć z rozpaczy. Udręki powodują nieczułość, nieszczęścia są zdradliwe lub spadają na nas jak śnieg, a mimo to nie ma głupoty w nieszczęściu. Nie wiedzieć o złu, które nadchodzi, nie pamiętać zła, które minęło – oto łaskawy dar natury, dzięki któremu trawimy jedynie nieliczne z naszych nieszczęsnych dni, nasz umysł nie jest skazany na nieustanny powrót piekących wspomnień, a nasze smutki nie są jak rana, którą wciąż od nowa otwiera ostrze.To, co boskie, jest dniem i nocą, zimą i latem, wojną i pokojem, nasyceniem i głodem. Przemienia się jak ogień, który miesza się z różnymi rodzajami wonności i nabywa imienia od rozkoszy, jaka jest każdemu rodzajowi właściwa.
Heraklit
Po urodzeniu ważyłem 5,5 kilo / spędziłaś 36 godzin na twardym łóżku szpitalnym, zanim wydarłaś mnie na świat / trzymałaś mnie cały ten czas, jaki twoje ciało mogło mnie pomieścić / dobrze ci było ze mną w środku? / nie byłem ci źródłem szałów, palpitacji, ciosów, lęków, nienawiści, służebności? / dobrze nam było, tak złączonym, ja w tobie pływając na ślepo? / co wówczas mi mówiłaś z cichą mocą, która już potem nigdy nie zniknęła? / musiałem być bardzo szczęśliwy wewnątrz ciebie / pewnie chciałem nigdy stamtąd nie wychodzić / wyrzuciłaś mnie a to co wyrzucone wyrzuciło ciebie /
To są upiory, które prześladują mnie właśnie dziś / w moim wieku / jak kiedy pływałem w twych wodach? / stąd się bierze ta moja ślepota, powolność, z jaką się dowiaduję, jakbym nie chciał, jakby najważniejsza wciąż była ciemność, którą na mnie spuściło twoje łono czy dom? / mrok o ogromnej miękkości? gdzie daleki blask nie karze światem kamieniem ani bólem? to życie z zamkniętymi oczami? dlaczego piszę wiersze? żeby powrócić do łona, w którym rodzą się wszystkie słowa? / po wątłej nici? / poezja jest imitacją ciebie?
Juan Gelman z tomu Carta a mi madre (1984-87)
Muzyki żałobne Juana Gelmana, Zeszyty Literackie Nr 123
Odwiedza nas 84 gości oraz 0 użytkowników.