Szczęście i rozpacz

Szczęście stało się dziś obowiązkiem. Ludzie smutni czy melancholijni postrzegani są jako nieudacznicy. Tymczasem w życiu jednostki i w życiu zbiorowości dzieją się rzeczy bolesne, przerażające, okropne. I może warto się z nimi zmierzyć inaczej niż przez optymistyczne machnięcie ręką? Mamy prawo do rozpaczy. Rozpacz bywa sensowna. Jest przyznaniem, że życie nie jest sprawiedliwe i czasem musimy przegrać. A wtedy potrzebujemy innych ludzi, którzy z nami tę rozpacz podzielą.

Agnieszka Graff

Ulice w Bombaju

Może dlatego w nocy myśli się inaczej, może dlatego wielu pisze nocą, że wtedy ustaje ta wielka działalność ogólna i powszechna, i można spokojniej zostać ze swoją własną. Żadne oddzielenie się kotarami i sztuczne światła tu nie oszukają, wierzę w coś, co przenika, co jest obecne, chociaż tego nie widać ani nie słychać. W dzień świat jest wielką kawiarnią pełną ludzi, w nocy tą samą, tylko taką, w której tylko jeden stolik jest zajęty – mój właśnie. Jak miło jest pomyśleć, że tyle energii jest w tej chwili zablokowanej, że tyle sił jest wyłączonych, zawieszonych. Robi się wtedy trochę przestronniej, a o przestronność jest coraz trudniej. Kto wie, czy nawet ulice w Bombaju, podobno nocą pokryte dokładnie ciałami śpiących, nie są całkiem bezludne nocą, a owe ciała nie włączają się do ogólnego bezludnego krajobrazu, jako element taki jak drzewa czy skały

04.02.1966

Dziennik tom 1 (1962-1969), Sławomir Mrożek

Do zajazdu przybyli...

01256335
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W ubiegłym tygodniu
W tym miesiącu
W ubiegłym miesiącu
Wszystkie wizyty
934
859
1793
1247414
1793
41804
1256335

Your IP: 34.204.193.85
2020-06-02 23:23

Odwiedza nas 38 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony