
Pierwszy dzień spokojny po kilku dniach niespokojnych. Kiedy są dni niespokojne, marzy się o spokojnym, kiedy spokojny przychodzi, czuje się nieswojo, dopiero drugi, trzeci dzień spokojny przynosi przyzwyczajenie, które sprawia, że walory dni spokojnych nie wydają się więcej uciążliwe.
Sławomir Mrożek
Dziennik, T. I

Miasto nocą. Podróż w nowe, nieznane obszary znajomości, ale zarazem próba powrotu do źródeł. Szczeniackie krzyki w oknie, głośna muzyka, bałagan, walające się puszki i butelki, rozmowa. Ostrówek, kampus uniwersytecki, upodlony obszar wokół Highlandera w towarzystwie przyjaciół stały się źródłem obrazów sprzed ponad dziesięciu lat. Towarzysze podróży wciąż z niedowierzaniem przyjmują do wiadomości, że jesteśmy już zupełnie gdzie indziej, dalej. To już nie nasz kampus, a dialog z jego obecnymi mieszkańcami to raczej rwane urywki zdań.
Korzystając z tego, zapuszczałem się z rozkoszą w rozległe doliny I lasy wokół góry Idy. Nie tylko piękność natury, hojnie tam rozrzucone, miały dla mnie powaby. Widziałem pola, gdzie szczęśliwy Parys trzód swych pilnował; cedry, które Hektor w ręku swym ważył; laur, który tu zachował imię Dafny – i wszystkie te rzeczy pozwalały mi wyobrażać sobie starożytność żywiej może niż marmury i kolumny.
Podróże, Jan Potocki
Znalezione w: Jan Potocki. Biografia, François Rosset, Dominique Triaire
Odwiedza nas 87 gości oraz 0 użytkowników.