Konteksty



Tomasz Różycki
LUSTRO

Bo rzut kośćmi z łatwością obali przypadek,
wystarczy rzucać odpowiednio długo, przecież
wiesz o tym dobrze, prawda? Może dłużej nawet
niż przez całą epokę, niż przez jedno życie,

żeby się wyłonił z cyfr wzór oraz porządek.
Z daleka widać lepiej. Tu wciąż pojedyncze
odłamki świata po wielkim wybuchu w czwartek,
kiedy stara rama pękła już ostatecznie

i lustro rozbiło się na tyle fragmentów,
że twarz nie chce się złożyć w tę samą sieć zmarszczek
i grymasów czułości. Do tej układanki
z czterech przesączył się też piąty żywioł, ciemność.

I siedziałem długo w noc, mając za oknami
śpiewanie samochodów, lecz zanim ułożyłem
z kurzu, błysków, z drobiazgów na nowo odbicie,
czas zdążył już rozsypać rysy oryginału.

Tomasz Różycki
Zeszyty Literackie Nr 133
wiosna, 2016



(…) Weszła na palcach...
- Nie bój się, nie bój - szeptała, pochylając go z powrotem na łóżko.
- Chciałem - dyszał, wpatrzony w nią rozszerzonymi źrenicami - właśnie chciałem przyjść do ciebie, pożegnać się, zobaczyć cię raz jeszcze i iść w świat... Bo ty mną gardzisz... Tamci się biją, giną - a ja...

Profesor Błoński

Człowiek we łzach widzi źle, ale człowiek bez serca nie widzi nic.
Prof. Jan Błoński

Nie miejcie w nienawiści nieprzyjaciół waszych

Nie wynoście się nad maluczkich, nie wynoście się też nad możnych. Nie miejcie w nienawiści nieprzyjaciół waszych, którzy was bluźnią, którzy was lżą, którzy was potwarzają. Nie miejcie w nienawiści ateistów, fałszywych proroków, materialistów, nawet i tych złych pomiędzy nimi, nie tylko tych dobrych, albowiem i pomiędzy nimi wielu jest ludzi dobrych, zwłaszcza w naszych czasach.

Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow

Odwiedza nas 54 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony