
Dziwne wieści rozpowiadano o dwóch powieszonych braciach. Wprawdzie nie mówiono, że to upiory, ale utrzymywano, że nieraz w nocy ciała ich ożywione szatańską potęgą, odwiązują się z szubienic i niepokoją żyjących. Tę historię za tak pewną uważano, że pewien teolog z Salamanki napisał obszerny traktat, w którym dowodził, że wisielcy są czymś w rodzaju wampirów, czego już nieraz w świecie widziano przykłady, tak że na koniec najsilniej wątpiący zmuszeni byli uwierzyć. Chodziły także pogłoski, że potępiono niewinnie tych dwóch skazanych i że mszcząc się za pozwoleniem nieba, dręczą podróżnych i wędrowców. Wiele nasłuchałem się o tym w Kordowie; zdjęty ciekawością zbliżyłem się więc do szubienicy. Widok jej był tym obrzydliwszy, że podczas gdy wiatr bujał ohydnymi trupami, straszne sępy szarpały im wnętrzności i obskubywały z ostatków ciała. Ze zgrozą odwróciłem oczy i zapuściłem się w góry.
Jan Potocki, Rękopis znaleziony w Saragossie
Tantum religio potuit suadere malorum (Religia rodziła czyny zbrodnicze i niegodziwe).
Lukrecjusz
(…) kiedy człowiek pyta o wartość życia, oznacza to w każdych czasach i w warunkach każdego reżimu, że jest zdolny do wysiłku wyższego rzędu, pozwalającego mu zdobyć wolność i poświęcić się tworzeniu wartości moralnych, artystycznych i społecznych. A w atmosferze faszystowskiej samo stawianie takiego pytania oznacza, że człowiek podaje w wątpliwość istniejący ład.
Nicola Chiaromonte
Przestałem być faszystą i wyrzekłem się tych entuzjastycznych przechadzek po Rzymie w ściśle uchwytnym momencie, kiedy nagle uprzytomniłem sobie, że praktykowanie faszyzmu polega m.in. na wpadaniu do domów (…) w Toskanii i biciu leżących w łóżkach chłopców, winnych tylko tego, że nie docenili D’Annunziańskich metafor, i kiedy zobaczyłem na własne oczy, jak dwudziestu fanatyków dopadło jakiegoś nieszczęśnika i poturbowało go do krwi tylko za to, że nie chciał krzyczeć: - Niech żyje Italia!
Nicola Chiaromonte
Odwiedza nas 21 gości oraz 0 użytkowników.