
(…) Przenikliwości Miłosza należy oddać hołd. Poeta umiał obserwować przekształcającą się rzeczywistość, umiał ją rejestrować i nazywać. Dostrzegając ów stop ideologii stalinowskiego komunizmu z tradycyjnym syndromem ksenofobii i antysemityzmu, na którym bazował obóz skrajnej prawicy, antycypował przecież ideologię aparatu władzy uformowaną w trakcie wydarzeń macowych w 1968 r.
Powiedzieliśmy, że Tomasz Mann był patriotą niemieckiego państwa. Przeciwnie niż jego brat Henryk, zawsze dystansował się od formuł internacjonalnej lewicy. Obcy był mu duch rewolucyjnej krytyki w imię wartości ponadpaństwowych. Podążał śladami Lutra i Goethego, co oznaczało dlań programową lojalność wobec prawa i ironicznego dystansowania się od naporu historycznych zdarzeń. Ten „człowiek apolityczny” wyraźnie bał się wessania przez żywioł polityki z jego jednowymiarowością i nieuchronnym fanatyzmem. Także przez język polityki, w którym argumenty zastępowano wyzwiskami. Dlaczego tedy sięgał po wyzwiska?Kto milknie, niech nie ogłasza hucznie, że zamilknie. Zamilknąć trzeba w świecie bezszelestnie.
Dziennik 1943-1948, Sándor Márai
...ludzie wynoszą krzesła przed domy; odwracają je tyłem i usiadłszy okrakiem, obserwują życie. Upór obserwatorów nosi czasem znamiona genialnego obłędu; czasem siedzą w ten sposób przez całe życie i nie widzą nic prócz twarzy obserwatora z przeciwka. Potem umierają z głębokim żalem do świata, z przekonaniem o jego szarzyźnie i nudzie, gdyż rzadko kiedy przyjdzie im na myśl, że można podnieść się i pójść na sąsiednią ulicę.
Więcej…Odwiedza nas 97 gości oraz 0 użytkowników.