Konteksty

W końcu nadchodzi pora, gdy śmierć coraz uporczywiej zaczyna nam zaglądać w oczy, a zatem i my jej, i jeśli nie chcemy odwracać wzroku, udając, że wszystko jest jak przedtem i że w tej sprawie nie ma już nic do zrobienia, pierwsze przychodzi nam do głowy następujące pytanie: „Co otrzymałem od życia? Co zdołałem osiągnąć?” Ale w tym pytaniu kryje się w istocie pytanie inne, znacznie poważniejsze i o wiele bardziej gorzkie, pytanie odwrotne: „Czego nie otrzymałem?” Ono z kolei zawiera w sobie pełen prostoty żal rodem z piosenki Combien je regrette...: jakże żałuję tego, co miałem, ale również tego, czego nie przeżyłem. W takiej chwili całe nasze istnienie ujawnia swoją drugą stronę, uzmysławiając nam przy tym, że ominęło nas wszystko to, czego nie otrzymaliśmy, chociaż mieliśmy to, co zostało nam dane. Tak że w końcu całe nasze istnienie, niezależnie od tego, jakie było, jawi się nam bardzo wyraźnie jako pomyłka.



„Jeżeli słowo przepadłe przepadło / Jeżeli zużyło się słowo zużyte / Jeżeli niesłyszane, niepowiedziane / Słowo jest niewypowiedziane, niesłyszane; / Jeszcze jest niewypowiedziane słowo. Słowo niesłyszane, / Słowo bez słowa [...] // Ludu mój, ludu [...] // Gdzie odnajdzie się słowo, gdzieś się słowo / Odezwie? Nie tu [...] / Nie tutaj czas ni miejsce, idą nadaremno. / Nie znajdą łaski, którzy pośród zgiełku zapierają się głosu / Czy siostra pomodli się za tych, którzy idą w ciemności, / którzy obrali się i opierają się, / Tych, co szamoczą się w nędzy pomiędzy porą a porą, / Pomiędzy potęgą a potęgą, / Którzy kochają wśród pustyni w ogrodzie / Pustyni pragnienia / Wypluwając z ust wyssaną pestkę”.

Z V cz. poematu „Popielec” Eliota

Fragment of a Crucifixion, Bacon, 1950

Francis Bacon, Crucifixion (fragment), 1950 r.

 



ALEKSANDRIA WIECZNA
Zanim z tego miasta, przez które wędrowaliśmy z Teokrytem i dwiema elegantkami, odejdziemy do innych regionów, trzeba Aleksandrię pożegnać godnie, a w tym obrzędzie będzie nam towarzyszyć i Kawafis i Marek Antoniusz. Najpierw zaś niech się tu odezwie jeszcze jedni grecki wiersz ocalony w Egipcie, a raczej cykl strof, odczytany przez uczonych z przetrwałego w tamtejszym piasku, podartego niestety, papirusu. Strofy prowadzą nas w czasy jednak późniejsze, pochodzą być może z I wieku przed Chrystusem. A więc są bliskie tej epoce właśnie, w której teraz mamy głównie przebywać i w której też mamy uczcić Aleksandrię naszym pełnym miłości pożegnaniem - ach, pożegnaniem nie na zawsze. Strofy są biesiadne, a przy tym dziwne i, jak myślę, piękne.

 

Lekcją, jaką najłatwiej wynieść z obserwacji brutalnych darwinizmów rozwoju wartości w szklarni sztuki, jest ta prosta mądrość, iż postęp w wartościach nie wynika z tych wartości. Nie można narzucić nowych kanonów sztuki siłą sztuki - skoro właśnie zaprzeczasz sztuce, nicując ją pod inne plusy i minusy. Ta siła pochodzi skądinąd.
Niszczenie wartości i tworzenie nowych wymaga oparcia się na innych oczywistościach, zazwyczaj niższych, bliższych naturze, tj. stałym biologicznym - jak poczucie fizycznej mocy, bezpieczeństwa, atrakcyjności seksualnej, przynależności do grupy; jak lifestyle elit; jak pieniądz i sława.
Uprawiając sztukę w czasach panowania idei postępu, przystajesz na ślepe posłuszeństwo kaprysom rozstawiaczy drogowskazów.

Granice doświadczenia

Doświadczenie osobiste jest niewątpliwie pożyteczne. Ale gdyby się ściśle przestrzegało granic takiego doświadczenia, okropnie zacieśniłoby się twórczość poetycką, a nawet twórczość filozoficzną. Gdyby trzeba było czekać starości, aby się ośmielić o niej mówić, albo ciężkiej choroby, aby móc o niej wspomnieć, gdyby trzeba było samemu doznać wszelkiej udręki albo zamętu umysłu, aby je ująć w słowa, przekonalibyśmy się, że do napisania pozostaje zaiste niewiele. I jasne jest, że o wielu sprawach w ogóle by nie napisano, gdyż ten, co by ich doświadczył, mógłby nie być osobą obdarzoną talentem, zdolną do analizowania ich i wyrażania.
Konstandinos Kawafis, Ars Poetica

Nieobecni

Słyszą, a nie rozumieją, podobni głuchym. Do nich się odnosi powiedzenie: są tu, lecz jako nieobecni.

Heraklit

Odwiedza nas 57 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony