Jedna jest Partia, jeden Kreml, jeden grób Lenina i jeden Stalin

Tej nocy doświadczyłem pierwszego nalotu bombowego w Moskwie oraz zobaczyłem najbardziej elegancki nightclub w Związku Radzieckim. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, które z tych dwóch wydarzeń wydałoby się bardziej ekscytujące przeciętnemu obywatelowi ZSRR, który odbiera opowieści z Moskwy z nabożnym skupieniem wiernego wsłuchującego się w słowa płynące z Mekki. Dla stu sześćdziesięciu milionów mieszkańców ZSRR stolica ich jest jakby skrzyżowaniem Mekki, Paryża i Nowego Jorku, jest to święte miasto światłości i stolica postępu. [...]

Jedna jest Partia, jeden Kreml, jeden grób Lenina i jeden Stalin. Ta nowa religia jest zdecydowanie monoteistyczna. Zasada ta jest stosowana nawet na mniejszą skalę. W jednej Moskwie jest tylko jeden Park Kultury i Wypoczynku, tak słynny w sowieckiej ziemi, jak ogrody Semiramidy w starożytnym świecie. W tym jednym mieście jest tylko jeden nightclub, w jedynym hotelu-Moskwa [...].

Pierwszy dzień w Moskwie w Nocy na Kremlu, Ksawery Pruszyński

Znalezione w: „100/XX Antologia polskiego reportażu XX wieku” pod redakcją Mariusza Szczygła

Inne formy życia

Nie sposób sobie zupełnie wyobrazić, co się stanie ze światem, z europejską formą życia, z nami. Już nawet się nad tym nie zastanawiam, nie planuję niczego. Zrozumiałem, że sens tej wojny jest następujący: spotężniałe tłumy poszukują innych form życia. Urodziłem się na przełomie epok, trzeba to znieść z pokorą. Już sam fakt, że wiem o tym, wiele znaczy.

Dziennik 1943-1948, Sándor Márai

Odwiedza nas 63 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony