Piękno samo w sobie niezmienne i wieczne

Ten,  kto  aż  dotąd  zaszedł  w  szkole  Erosa,  kolejne  stopnie  piękna  prawdziwie oglądając, ten już do końca drogi miłości dobiega. I nagle mu się cud odsłania: piękno samo w sobie, on samo w swojej istocie. Otwiera się przed nim to, do czego szły wszystkie jego trudy poprzednie; on ogląda piękno wieczne, które nie powstaje i nie ginie, i nie rozwija się ani nie więdnie, ani nie jest z jednej strony piękne, a z drugiej szpetne, ani raz tylko takie, a drugi raz odmienne, ani takie w porównaniu z czymkolwiek, a z czym innym inne, ani też dla jednego piękne, a dla drugiego szpetne. I nie ukaże mu się piękno niby twarz albo ręce jakie, lub  jakakolwiek  cząstka  cielesna,  ani  jako  słowo,  ni  wiedza  jakakolwiek,  ani  jako  cecha jakiegoś, powiedzmy, stworzenia, ni ziemi, ni nieba, ani czegokolwiek innego, tylko piękno samo w sobie niezmienne i wieczne, a wszystkie inne przedmioty piękne uczestniczą w nim jakoś w ten sposób, że podczas gdy same powstają i giną, ono ani się pełniejszym nie staje, ani  uboższym,  ani  go  żadna  w  ogóle  zmiana  nie  dotyka.

Uczta, Platon

Profesor Błoński

Człowiek we łzach widzi źle, ale człowiek bez serca nie widzi nic.
Prof. Jan Błoński

Odwiedza nas 6 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony