Stanisław Lem - inflacja słów

Inflacja słowa drukowanego spowodowana jest, zapewne, wykładniczym wzrostem liczby piszących, ale w równej mierze ? polityką edytorską. Dziecięctwem naszej cywilizacji był stan, w którym czytać i pisać umiały tylko osoby wybrane, rzetelnie wykształcone, i podobne kryterium działało też po wynalezieniu druku, a jeśli nawet wydawano dzieła głupców (czego uniknąć całkowicie chyba niepodobna), to ich ogólna liczba nie była astronomiczna jak dzisiaj. Obecnie w zalewie tandety tonąć muszą publikacje cenne, ponieważ łatwiej jest odnaleźć książkę wartościową wśród dziesięciu kiepskich aniżeli ich tysiąc w milionie. Nadto nieuchronne staje się zjawisko pseudoplagiatu ? mimowolnego powtarzania cudzych a nieznanych myśli.

Stanisław Lem, Głos Pana

Niepokojeni


Ludzie krążą w obrębie własnego losu, niezależnie od świata, niemal nieniepokojeni przezeń.

Dziennik 1943-1948, Sándor Márai

Do zajazdu przybyli...

01136217
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W ubiegłym tygodniu
W tym miesiącu
W ubiegłym miesiącu
Wszystkie wizyty
32
975
4889
1125962
22976
37069
1136217

Your IP: 3.234.208.66
2020-02-21 00:09

Odwiedza nas 51 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony