Niewystarczalność języka

Skąd bierze się moja pokora? A stąd, że zasiadam do stawiania znaczków na papierze w nadziei, że coś wyrażę, umiem na tym spędzać całe dnie, ale kiedy postawię kropkę, widzę, że nie wyraziłem nic. Chciałbym siebie uważać za geniusza, to jednak niezbyt się udaje. Co prawda nie wiem, gdzie są geniusze literatury, którym mógłbym zazdrościć. Ci dawni są schwytani przez obyczaj i styl swoich czasów, ci nowi poruszają się z trudem w przezroczystej patoce, która już zastyga. A ja ciągle z moim nienasyceniem, jak w tej chwili, kiedy podchodzę do okna, widzę wieżę z zegarem, w dole śnieg na trawnikach campusu Ann Arbor, przechodzącą po ścieżce dziewczynę i samo już to, bycie tu, przy tym oknie, w chwili takiej jak każda inna, to znaczy niepowtarzalnej, z bielą śniegu i ruchem nóg oglądanym z wysoka, wystarcza, żeby mnie wpędzić w lament nad niewystarczalnością języka.

Z tomu „Nieobjęta ziemia” Czesława Miłosza

Istnienie granic

Każda poszczególna granica jest przekraczalna, nieprzekraczalne jest tylko istnienie granicy.

Leszek Kołakowski

Czas ciekawy, czas niespokojny, cz. I.
Z Leszkiem Kołakowskim rozmawiał Zbigniew Mentzel

Do zajazdu przybyli...

01635280
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W ubiegłym tygodniu
W tym miesiącu
W ubiegłym miesiącu
Wszystkie wizyty
556
511
2561
1622781
2561
38023
1635280

Your IP: 3.231.102.4
2021-03-04 21:18

Odwiedza nas 21 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony