O święty rytuale codzienności


To nieprawda, że przed śmiercią jawi się nam całe życie. Wielka rekapitulacja istnienia jest wymysłem poetów. W istocie zapadamy w chaos. Cornelis Troost ma w sobie zamęt dni i nocy, nie odróżnia już poniedziałku od niedzieli, godzina trzecia po południu miesza mu się z czwartą nad ranem, kiedy czuwa, nasłuchując własnego oddechu i serca. Kazał sobie postawić na stoliku przed łóżkiem zegar, jakby w nadziei, że dozna łaski kosmicznego porządku. Ale czymże jest godzina dziewiąta, jeśli nie oznacza zasiadania do biurka w kantorze, południe bez giełdy, czwarta, której zabrano obiad, szósta bez kawy i fajki, ósma, którą pozbawiono wszelkiego sensu, bowiem usunięto stół, kolację, bliskich i przyjaciół. O święty rytuale codzienności, bez ciebie czas jest pusty jak sfałszowany inwentarz, któremu nie odpowiada żaden przedmiot realny.

Martwa natura z wędzidłem, Zbigniew Herbert

Dwa narody

Naród nasz składa się z dwu narodów, które język ust mają wspólny, ale nie język ducha
Maria Dąbrowska

Do zajazdu przybyli...

01378693
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W ubiegłym tygodniu
W tym miesiącu
W ubiegłym miesiącu
Wszystkie wizyty
88
741
5016
1359168
23708
66270
1378693

Your IP: 54.160.19.155
2020-08-14 02:05

Odwiedza nas 153 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony