
Człowiek w tym wszystkim, co najważniejsze i najbardziej znaczące, jest niewolnikiem Mocy, której w żaden sposób nie może się przeciwstawić, a to poddaństwo bierze początek z jego kondycji „śmiertelnika”, a potem trwa niezmiennie na skutek czasu, który ani na chwilę nie przystaje, na skutek nadciągającej starości, na skutek chorób (keres), które są przyrodzone jego ciału jak namiętności naturze jego duszy. Ludzka godność ma w tym swoje źródło, to także jest podwaliną ludzkiej wolności (IX, 28).
Notatki, Nicola Chiaromonte
Fundacja Terytoria Książki, Gdańsk 2015
Głęboko wychowawcza natura poezji greckiej w niczym nie przejawia się tak wyraźnie, jak w przyjęciu słowa "śmiertelnik" za synonim człowieka i w nieustającym przypominaniu o "podróży do Hadesu, która czeka każdego z nas" (IX, 19).
Notatki, Nicola Chiaromonte
Fundacja Terytoria Książki, Gdańsk 2015

Czy zatem historia ludzka jest „powieścią idioty / Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą”?
Makbet wyraził się tak o życiu, a nie o „historii” człowieka. Był w rozpaczy. Ale niezależnie od tego, czy ludzkie życie ma sens, czy go nie ma, czy coś znaczy, czy nie znaczy nic, będąc tylko krótkotrwałym miotaniem się po świecie, to i tak jego znaczenie nie tkwi oczywiście w Historii pisanej dużą literą. Istnieją tylko różne ludzkie historie, a z całego tego następowania po sobie, przeplatania się i nieskończonego gmatwania człowieczych wydarzeń nie można wyłuskać nic innego, jak tylko historie w liczbie mnogiej. Jakie wobec tego znaczenie mogą mieć te niezliczone historie zebrane razem? To pytanie nie ma sensu, bo nie różni się niczym od pytania, jak sumują się neandertalczyk i jego wędrówki plus „ludzie epoki brązu”, plus Ramzes Wielki, plus Temistokles, plus Aleksander, plus Romulus Augustulus etc. Znaczenie albo jest wpisane w każdy ciąg wydarzeń, albo go nie ma.

Przedmioty, sytuacje, „fakty”, „sprawy” w swoim wymiarze codziennym, w tym swoim pospolitym znaczeniu, jakie powszechnie im się nadaje, nie mają w sobie nic tajemniczego, a nawet są przeciwieństwem tajemnicy: tworzą świat bezpieczny, chroniący przed wszelkimi niespodziankami i wszelką dwuznacznością.

Chwilą, w której następuje przejście od świata zmienności i naszego zmiennego doń zaufania do świata trwałego i trwałej wizji (jaka po Grekach już nigdy się nie pojawiła), jest chwila uświadomienia sobie, że człowiek od zdarzeń, a świat myśli i uczuć od świata faktów są nieodwracalnie oddzieleni.
Aszer Rubin uważa, że większość ludzi jest głupia i że to głupota ludzka sprowadza na nas smutek. Nie jest to grzech ani cecha, z którą się człowiek rodzi, ale zły pogląd na świat, błędna ocena tego, co widzą oczy. W rezultacie ludzie spostrzegają wszystko osobno, każdą rzecz w oderwaniu od pozostałych. Prawdziwa mądrość to sztuka łączenia wszystkiego ze wszystkim, wtedy wyłania się właściwy kształt rzeczy.
Księgi Jakubowe, Olga Tokarczuk
Nigdzie nie musimy tkwić wiecznie.
Edwin Paine (1901-1914)
Odwiedza nas 16 gości oraz 0 użytkowników.